erystyka – ZAWSZE miej rację (Artur Schopenhauer)

     Mimo, że większość Polaków kojarzy Artura Schopenhauera z depresyjnymi memami (zwłaszcza w erze świetności kwejk.pl), melancholią, rezygnacją, bólem istnienia i charakterystycznymi siwymi bokobrodami, niewiele osób (oprócz pasjonatów) zaznajomionych jest z jego "Sztuką erystyki". Okazuje się, iż pan Artur fascynował się sztuką prowadzenia sporów, jednakże zupełnie różną od klasycznej Sokratejskiej dialektyki, czyli metody dochodzenia prawdy poprzez dialog, bronienia własnego zdania i dobrego formułowania argumentów. Erystyka (gr. eristikos - kłótliwy, od imienia bogini niezgody Eris) jest bowiem (cytując autora) sztuką posiadania ZAWSZE racji, niezależnie od obiektywnej prawdy. W erystyce nie liczy się granie do wspólnej bramki, ustępstwa, kompromisy. Tutaj liczy się "wygranie" dyskursu, godziwymi czy niegodziwymi sposobami, nie przebierając w środkach (łac. per fas et nefas). 


czasem tęsknię za 2013...


。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆


    Pan Artur twierdził, iż słaby jest osąd ludzki oraz wola człowieka jest przewrotna. Zakładał więc, że osoba prowadząca dysputę walczy zwykle nie za prawdę, lecz za swą tezę i zawsze pragnie zwyciężyć, nawet wówczas gdy uzna własne twierdzenie za błędne lub wątpliwe. Jak to osiągnąć? Nie musimy się zastanawiać, gdyż Schopenhauer przedstawia nam kilkadziesiąt chwytów erystycznych, które pomagają w zdezorientowaniu przeciwnika, przekonaniu publiczności i udowodnieniu swojej "racji" (podkreślam: nieważne czy obiektywnie prawdziwej czy nie!). Pozwolę sobie przytoczyć część najciekawszych forteli oraz zaopatrzę je życiowymi przykładami (a żeby łatwiej weszło). Ostrzegam, iż nie wszystkie są moralne. 


。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆


1. Instantia (łac. instancja). 

Bardzo prosta konstrukcja, podawana w książce jako pierwszy chwyt, instancja polega na obaleniu ogólnej tezy przeciwnika jednym kontrprzykładem. Zwłaszcza skuteczna, jeśli przeciwnik postawił twierdzenie o charakterze ogólnym (używając słów typu: "każdy", "zawsze", "wszystko"). Nie musimy udowadniać, że cała teza jest bzdurą, skoro wystarczy znalezienie jednego przypadku, który nie spełnia warunku.

PRZYKŁAD: 

- "Ty nigdy nie wynosisz śmieci!"

- "Wyniosłam je w zeszły czwartek z rana, gdy wychodziłeś do pracy."

Słowo "nigdy" przestało być prawdą, zdezorientowany przeciwnik musi teraz zmienić swój argument podczas kłótni, przechodząc w pozycję obronną. Twierdzenie nie jest już uniwersalne. 


。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆


2. Apagoge - sprowadzenie do absurdu. 

Nazywane reductio ad absurdum (łac. sprowadzenie do niedorzeczności), polega na przyjęciu tezy przeciwnika za prawdziwą (nawet jeżeli uważamy ją za bzdurę). Łączymy ją z innym twierdzeniem, które jest powszechnie uznane za prawdziwe, wyciągamy logiczne konsekwencje, aż trafimy na ścianę (tytułowy absurd lub sprzeczność) - wyciągamy wniosek, który jest tak głupi, niemożliwy lub sprzeczny z rzeczywistością, ze pierwotna teza przeciwnika musi zostać uznana za fałszywą.

PRZYKŁAD:

-  "Nie pościelę tego łóżka, bo wieczorem i tak będę się kładł spać."

- "Skoro tak sądzisz, no to po co masz dziś jeść obiad, skoro jutro i tak będziesz głodny? Po co masz się myć, skoro i tak się spocisz?"

Argument przeciwnika został sprowadzony do takiego absurdu, że zostało mu mało miejsca na dyskusję. Apagoge nadużywała moja mama, kiedy byłam nastolatką - klasyczek. 


。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆


3. Rozszerzenie. 

Uogólnienie polega na chwyceniu się konkretnej, wąskiej wypowiedzi przeciwnika i wyprowadzeniu jej z granic naturalnych, traktując ją w znaczeniu najogólniejszym i najobszerniejszym (zgodnie z zasadą, że im twierdzenie jest ogólniejsze - tym bardziej jest podatne na napaść). Rozszerzenie jest jednym z najbardziej niemoralnych sposobów na to, żeby włożyć komuś w usta coś, czego nie powiedział. 

PRZYKŁAD:

- "Chciałabym spędzić dzisiejszy wieczór sama, żeby odpocząć i poczytać książkę."

- "Czyli nasza relacja cię męczy? Skoro chcesz się izolować, to może w ogóle powinniśmy zacząć mieszkać osobno, żebyś mogła miała ode mnie święty spokój?"

Jedynym ratunkiem przed rozszerzeniem jest natychmiastowe postawienie granicy. Pod współczesną nazwą, rozszerzenie jest podstawą tzw. straw man fallacy, jednego z najpopularniejszych błędów logicznych, polegających właśnie na tworzeniu zniekształconej, uogólnionej i przejaskrawionej wersji argumentu przeciwnika. 


。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆


4. Homonimia - identyczność brzmienia wyrazów mających różne znaczenia.

Homonimia najlepiej działa w szybkich i emocjonalnych dyskusjach (np. debatach politycznych). Polega na zmianie znaczenia słowa, które w języku może oznaczać dwie zupełnie różne rzeczy. Tą metodą łatwo sprowokować przeciwnika, który w efekcie zaczyna się tłumaczyć.

PRZYKŁAD:

- "W tej firmie nie obowiązują żadne zasady!" (mając na myśli brak etyki)

- "Jak to? Przecież mamy BHP, regulamin pracy i instrukcję obsługi drukarki. Wszystkie zasady wiszą na ścianie w holu. Nie czytałeś ich?"

To działa, bo technicznie osoba używająca homonimii nie kłamie, jednak celowo ignoruje kontekst, wprowadzając rozmówcę w stan zakłopotania i defensywy. 


。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆


5. Ukrywanie zamiarów. 

Taktyka w której, nie ujawniamy wszystkich argumentów na raz i w logicznej kolejności, zamiast tego wrzucamy je w rozmowę "tu i tam", nie kończąc ich (prosylogizmy). Kiedy przeciwnik przyzna nam rację, możemy nagle zebrać wszystkie przesłanki na raz - jest w szachu, bo przed chwilą sam potwierdził wszystkie elementy składowe naszej tezy. Są to takie "logiczne podchody". 

PRZYKŁAD:

Chciałabym przekonać mojego partnera do adoptowania psa. Zamiast zaproponować to bezpośrednio, zaczynam od bezpieczeństwa, zdrowia i przyjemności:

1. "Czy wiesz, że według badań kortyzol drastycznie spada, gdy przez 15 minut zajmiemy się czymś, co wywoła w nas pozytywne emocje?"

2. "Też masz tak, że trudno ci się oderwać myślami od pracy, kiedy po prostu siedzimy w domu przed telewizorem?"

3. "Pewnie przyznałbyś mi, że najzdrowszy odpoczynek to taki, który wymusza na nas chociaż krótki spacer na świeżym powietrzu i bez telefonu w ręku?"

WNIOSEK: "Zatem skoro jesteś zestresowany pracą, potrzebujesz przyjemności i powodu do regularnego ruchu, to zaadoptowanie psa jest jedynym rozwiązaniem, które zagwarantuje nam to wszystko każdego dnia!"


。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆


6. Ad hominem (łac. od człowieka).

Argumentowanie ad hominem to niemerytoryczny sposób argumentowania, skierowany do konkretnego człowieka i odwołujący się do jego poglądów w celu pokazania ich sprzeczności z przedstawioną przez niego tezą. Zamiast odpowiadać na merytoryczny argument przeciwnika, atakujemy samą osobę, która go wygłasza, sprawdzając, czy to co mówi obecnie, zgadza się z jego wcześniejszymi słowami lub życiem. W klasycznej logice argumentum ad hominem uznawane jest za błąd logiczny (logika ma dążyć do poznania obiektywnej prawdy), jednakże rozpatrujemy go też jako jedną z najskuteczniejszych technik erystycznych.

PRZYKŁAD: Cytując Schopenhauera: "Jeżeli przeciwnik broni np. samobójstwa, krzyczymy mu zaraz: "Dlaczegóż sam się nie powiesisz?" Lub jeżeli twierdzi, że Berlin jest nieprzyjemnym miejscem pobytu: "Dlaczegóż nie wyjeżdżasz pierwszym dyliżansem?" Jakąś przyczepkę zawsze przecież można wyszperać."

Poprzez wykazanie niekonsekwencji w systemie przekonań przeciwnika i uderzanie w jego ego, łatwo go sprowokować. Szczególnie powszechne wśród narcyzów, manipulatorów, a także polityków: "Nie słuchajcie kandydata partii X, przecież on 10 lat temu miał sprawę karną o niezapłacony mandat" - mandat nie ma nic wspólnego z programem gospodarczym, jednakże w oczach wyborców kandydat partii X może stracić wiarygodność. 


。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆


7. Atak ostateczny. 


Finalnie, absolutna kwintesencja bycia zwycięzcą w dyskusji - bezczelność retoryczna. Zamiast faktycznie coś udowodnić, strona po prostu ogłasza zwycięstwo, o ile posiada "sporą dozę bezwstydu i mocny głos", a "przeciwnik jest nieśmiały lub tępy".

PRZYKŁAD: Polityk zadaje serię pytań ekspertowi, który odpowiada wymijająco. Na koniec polityk przerywa mu i mówi prosto do kamery: "A więc słyszeli państwo! Ekspert właśnie przyznał, iż nasz plan nie ma wad!" - polityk ukradł mu głos i sam postawił kropkę nad i. 


。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆


"Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów" zawiera 34 "wybiegi", tj. techniki zwycięstwa nad przeciwnikiem. Omówiłam te początkowe, moim zdaniem najciekawsze "przyczepki" (jak nazywa to pan Artur). Po resztę odsyłam do literatury - dzieło jest krótkie i zaopatrzone ciekawymi przykładami (nieraz zabawnymi, jak widać po przykładzie 7.).


takie kieszonkowe wydanie dorwałam w Biedronce za 20 zł (to nie jest reklama! i wish...)

。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆

Wnioski: filozofia jest dziedziną będącą blisko prostego człowieka - mimo skomplikowanych słów, filozofowie tak naprawdę nie wymyślają nic nowego - oni tylko nazywają rzeczy, które są dla nas instynktowne i których używamy podświadomie. Przed lekturą nigdy nie pomyślałabym, że odzywki mojej mamy na mój nieposprzątany pokój mogą być uznane za apegogę, taktykę erystyczną. Doceniam możliwość odkrywania głębi w człowieczeństwie i codziennych komunikatach, które przyjmujemy lub nadajemy. 

xxx jelly

Komentarze

  1. druga zajawka marcowa zaczyna się od bangera

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadawanie rzeczom instynktownym nazwy sprawia, że mają mnie 'zwierzęcego' charakteru i brzmią bardziej ludzko, podoba mi się to. Super wpis! :>

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

napisz komentarz 。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆ kliknij: skomentuj jako... i wybierz nazwę - nie bądź kolejnym anonimem! :3

Popularne posty z tego bloga

"cabernet" - świeżutki vamp-rpg w słowiańskim klimacie

jak to jest być galaretką? coś o mnie.