Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2025

"cabernet" - świeżutki vamp-rpg w słowiańskim klimacie

Obraz
Cabernet sauvignon  ✩ mimo, iż w naszym uniwersum jest to po prostu odmiana winorośli z której tworzy się czerwone wino, w grze " Cabernet " jest to nazwa-przykrywka na ludzką krew laną do butelek po winie, aby obecne w 19-wiecznej Europie Wschodniej wampiry spokojnie mogły się w nią zapatrywać w sklepach zaufanych sprzedawców.  。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆ Przedstawiam wam jedyny w swoim rodzaju smaczek dla fanów "Zmierzchu", treści okultystycznych i ezoterycznych, mitologii słowiańskiej, studentów kierunków medycznych (o dziwo) lub po prostu osób lubiących dobrą, niecodzienną opowieść.  。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆。・:*:・゚★,。・:*:・゚☆

jak się zabrać, żeby zrobić?

Obraz
Od zawsze miałam problem z zachowaniem porządku wokół siebie, na żywo jest to w sumie wstydliwe do przyznania. Czasem moim największym wyzwaniem jest posprzątanie pokoju lub wzięcie prysznica. Nie mówiąc już o nauce na sesję. Wiele razy mówiłam sobie, że to kwestia mojego lenistwa, innymi razami zwalałam to na zły stan psychiczny. Brakowało mi sympatii do samej siebie i przyznania przed sobą, że mam problem i potrzebuję skorzystać z pomocy. Mam też duże problemy z pamięcią... Wracając, często przyłapuję się na wyznaczaniu sobie wielu celów na raz i to mnie gubi. Chciałabym zrobić wszystko w tym samym czasie, a najlepiej ze stuprocentową dokładnością. Otóż zrozumiałam, że brakuje mi umiejętności zarządzania własnym czasem. Ale spoko, da się to wyćwiczyć. Jeśli dodamy do tego szczyptę zrozumienia dla samego siebie i łagodniejsze spojrzenie na własny stan, da się osiągnąć coś fajnego! Zapodam wam tutaj kilka nieoczywistych porad i rozwiązań, które pomagają mi ustać na nogi w stresujących ...

jak to jest być galaretką? coś o mnie.

Galaretka z natury jest delikatna i wrażliwa na każdy dotyk. Można ją łatwo zniekształcić, ale samodzielnie jest w stanie wrócić do swojego pierwotnego kształtu. Z jednej strony kolorowa i radosna, z drugiej nieco rozlazła i niestabilna.  Mój nick, " Jelly ", wybrałam przypadkiem. Dźwięcznie brzmiał, gdy zahaczał o mój język podczas mówienia, jest krótki i zaczyna się na taką samą literę, co moje imię. Wcześniej figurowałam w internecie jako " Celestia " i chcący znalazłby te imię na każdym moim internetowym profilu. Wszystko, co wydaje się stałe i tak się kiedyś nudzi i przemija, dlatego wraz z pójściem na studia, z subtelnej Celestii zamieniłam się w galaretę (po angielsku brzmi to bardziej znośnie, więc zostanę przy " Jelly "...) Nie znam się na blogach, ale od zawsze chciałam mieć swój kącik w internecie na luźne przemyślenia i zbieranie moich licznych zainteresowań (na drugie imię mogłabym mieć "słomiany zapał"). Będzie tu trochę o polskim p...